PilnujÄ™ prawa


Wojewoda Å›lÄ…ski w sierpniu ubiegÅ‚ego roku, korzystajÄ…c ze swych ustawowych kompetencji (art. 16 ust. 1 ustawy o administracji rzÄ…dowej), zainicjowaÅ‚ w województwie – jako pierwszy w kraju – kontrolÄ™ stanu majÄ…tkowego urzÄ™dników paÅ„stwowych podlegajÄ…cych ustawie o ograniczeniu prowadzenia dziaÅ‚alnoÅ›ci gospodarczej przez osoby peÅ‚niÄ…ce funkcje publiczne.

Na tej podstawie Urząd Kontroli Skarbowej w Katowicach przeprowadził czynności polegające m.in. na weryfikowaniu oświadczeń majątkowych składanych przez osoby pełniące stanowiska publiczne. UKS w Katowicach, w wyniku zakończonych czynności kontrolnych, dokonał ustaleń podatkowych na łączną kwotę około 9,5 tys. złotych. W przypadku jednego urzędnika poddanego kontroli skarbowej ustalono nadpłatę w kwocie 15 złotych.

Przedsięwzięcie zakończyło się tylko częściowym sukcesem, ponieważ z niezrozumiałych powodów generalny inspektor kontroli skarbowej wstrzymał te działania. Wojewoda Marek Kempski wystąpił do premiera RP o rozstrzygnięcie zaistniałego sporu.

- Czy dysponuje pan odpowiednimi instrumentami prawnymi do nadzorowania i zapewnienia przestrzegania ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne?
- Przede wszystkim, będąc wojewodą, sam muszę przestrzegać tej ustawy i egzekwować jej realizację. Jako pierwsi w kraju, w województwie śląskim, wprowadziliśmy pewne dodatkowe, nie zapisane w ustawie instrumenty, zmuszające do przestrzegania samej ustawy. Przyznaję, że ustawa mówi np. o tym, że oświadczenia majątkowe przegląda i porównuje wojewoda. Zaistniał pewien spór z NIK-iem o to, że powołałem specjalny zespół, który tym się zajmował, a nie robiłem tego osobiście, jako organ założycielski.

- Co zatem wynika z raportu NIK, o którym ostatnio tak głośno?
- Wynika i to bardzo wyraźnie, że Śląski Urząd Wojewódzki, jako jedyny w kraju, przeprowadza analizę takich oświadczeń, a te które budzą jakieś wątpliwości przekazuję do Urzędu Kontroli Skarbowej. Co najmniej w jednym przypadku taka okoliczność zaistniała. Raport NIK-u uświadamia pewne sprawy, o których nie mówi treść ustawy. Stąd na przykład kiedy w sierpniu 1999 roku ogłaszałem tzw. kampanię antykorupcyjną, nie opierałem się wyłącznie na samej ustawie. Zwróciłem się do Urzędu Kontroli Skarbowej, policji i prokuratury o analizę przestępstw o charakterze gospodarczym na terenie województwa. Telefon antykorupcyjny jest raczej elementem wojny psychologicznej niż wyraźną bronią w rękach wojewody, ale i ten sposób przynosi wymierne efekty.

- Sama ustawa też sprawia wrażenie niedopracowanej.
- Ustawodawca zapomniał wskazać instytucję państwową odpowiedzialną za badanie przestrzegania tej ustawy, a przede wszystkim za kontrolę oświadczeń majątkowych ze stanem faktycznym majątku tych, którzy takie oświadczenia złożyli. Ustawa jest w wielu punktach wręcz niespójna. Z jednej strony zobowiązuje wojewodę, a także każdego szefa resortu do prowadzenia działań, do analizy oświadczeń majątkowych podległych mu pracowników. Sami wojewodowie składają takie oświadczenia na ręce premiera, ale kto przeprowadza analizę oświadczeń parlamentarzystów, tego nie określono. Jesienią 1999 roku w pierwszej analizie wykazałem wadliwość konstrukcji tej ustawy. Wraz z gronem fachowców pracowałem nad projektem nowej ustawy antykorupcyjnej. Z raportu, o którym rozmawiamy, jak i z innych opracowań, np. Banku Światowego, wynika jasno, że pewnym lekarstwem na cały proces korupcyjny jest jawność życia publicznego, poczynając od jawności stanu majątkowego polityków i wszystkich osób pełniących funkcje publiczne. To, że praktycznie każdy zainteresowany może w Internecie zapoznać się ze stanem majątkowym osoby pełniącej funkcje publiczne, rozwiąże wiele problemów.

- Kierował pan monity do zainteresowanych urzędników i samorządowców już od wiosny 1999 roku i na bieżąco informowano o tym Najwyższą Izbę Kontroli. Jeszcze we wrześniu ubiegłego roku otrzymało je 15 osób, w tym m.in. starosta bielski, prezydenci Bytomia, Mysłowic i Tarnowskich Gór.
- To prawda. A czy fakt, że z mojej inicjatywy stworzono w ÅšlÄ…skiej Komendzie Policji, jako pierwszy w kraju wydziaÅ‚ antykorupcyjny – który nie narzeka na brak zajÄ™cia i który wkrótce zostanie rozszerzony – nie dowodzi, że w naszym województwie jest lepiej niż gdzie indziej? OczywiÅ›cie musi być jeszcze lepiej, ale te poczÄ…tki już sÄ… wyraźne i wierzÄ™, że tak bÄ™dzie.

Autor artykułu: Rozmawiał: PIOTR ŚMIGIELSKI

Comments are closed.