Mamy dla pedagogów — w przededniu ich święta — doskonałą wiadomość. Jeśli pracowali w małych miejscowościach (do 5 tys. mieszkańców), należą im się tysiące złotych, które powinien zwrócić Zakład Ubezpieczeń Społecznych. W latach 2001 — 2003 nieprawnie pobierał składki emerytalno-rentowe od ich dodatków mieszkaniowych i wiejskich. Potem przepisy zostały zmienione i teraz składka jest już pobierana zgodnie z prawem.
Wszystko wskazuje na to, że sądy zaleje lawina pozwów wobec ZUS. Uruchomił ją wójt podkarpackiej gminy Jawornik Polski. Edward Gwizdała przez 21 lat pracował w ZUS. Umie czytać przepisy, dlatego odkrył, że instytucja ta w latach 2001-2003 nienależnie pobierała składki od dodatków mieszkaniowych wypłacanych nauczycielom przez gminy. Uznał, że przeciwko bezprawiu trzeba iść do sądu, a te przyznały mu rację. Potwierdziły, że dodatki te były w tych latach świadczeniem socjalnym, a nie wynagrodzeniem. ZUS ma zwrócić nauczycielom i gminie Jawornik składki.
— Te 150 tys. dla biednej gminy Jawornik pozwoli na remont choć jednej szkoły, a nauczyciele dostaną dodatkową gotówkę — cieszy się wójt Edward Gwizdała.
Teraz idzie za ciosem i będzie się domagał zwrotu nienależnie pobranych składek od dodatków wiejskich. Pozwy do sądu przeciwko ZUS składają już w całym kraju kolejne gminy. Śląskie Jejkowice, w których jest tylko jedna szkoła wybrały na razie inną drogę.
— Przed dwoma tygodniami zwróciłam się do ZUS w Rybniku z pismem, w którym domagamy się zwrotu dla gminy 17.171 złotych tytułem nienależnie odprowadzonych składek od dodatków mieszkaniowych, wiejskich i na zagospodarowanie, wypłaconych nauczycielom w latach 2001-2003 — mówi DZ skarbnik Anna Skowronek.
W Jaworniku są pewni, że gminy i nauczyciele wygrają. Mimo apelacji ZUS — mają już prawomocne wyroki w dwóch z czterech przeprowadzonych procesów.
Jeśli do sądów z lawiną pozwów przeciwko ZUS ruszą gminy i nauczyciele, może dojść do paraliżu wymiaru sprawiedliwości. Wszak w całym kraju tysiące gmin wiejskich i miejsko-wiejskich zatrudnia setki tysięcy nauczycieli.
Nienależny państwu haracz ZUS ściągał z nauczycieli zatrudnionych przez 2.489 gmin miejskich, miejsko-wiejskich i wiejskich. Od tego nie poprawiała się ani kondycja finansowa samorządów, ani zasobność portfeli nauczycieli. Z przedstawionego przez Związek Gmin Wiejskich RP raportu wynika, że 1.560 gmin wiejskich dopłaca do zadań oświatowych.
Nic dziwnego, skoro przez lata ZUS pobierał nienależne składki. Tylko w Jejkowicach (z jednym sołectwem i jedną szkołą) pracodawca, którym jest gmina, niesłusznie odprowadził ponad 17 tys. złotych. To było 20,44 zł od każdych 100 złotych. Niemal tyle samo zapłacili tytułem składki od dodatków sami nauczyciele: odprowadzali do ZUS 18,71 zł z każdych otrzymanych od gminy 100 zł dodatku. Wypłacane są one zgodnie z Kartą Nauczyciela w gminach wiejskich i miastach do 5 tysięcy mieszkańców. To co najwyżej 100 zł miesięcznie — w zależności od dochodów w rodzinie.
Pierwsi ruszyli do boju włodarze gminy Jawornik. Wygrali już cztery procesy przeciwko ZUS, który bezprawnie pobierał składki na ubezpieczenie społeczne od dodatków mieszkaniowych wypłacanych nauczycielom przez samorząd. Dlaczego?
— Rozporządzenie ministra pracy zawiera tzw. wyłączenia z oskładkowania, czyli to, co nie stanowi podstawy wymiaru składek. Wśród tych wyłączeń nie ma dodatków mieszkaniowych i wiejskich — mówi Katarzyna Prejna z ZUS w Zabrzu.
Niedowiarków odsyła do podstawy prawnej: Dziennika Ustaw nr 161, pozycja 1106. Co nie jest wyłączone z oskładkowania — musi być składką obłożone. Dlatego ZUS-y w całym kraju ją pobierały. Uznano, że dodatek (zależny od sytuacji socjalnej rodziny nauczyciela) to wynagrodzenie, a skoro tak — składki trzeba płacić.
Teraz wiele gmin szykuje rachunek dla ZUS, a w razie odmowy — a ta jest pewna jak w banku, bo istnieje stosowne rozporządzenie ministra pracy — ruszą do sądów. Aby uratować Temidę przed paraliżem, w sprawie powinien się wypowiedzieć Sąd Najwyższy. Tym bardziej że wójt Jawornik już szykuje następną sprawę przeciwko ZUS — o pobieranie składki od dodatków wiejskich, wypłacanych nauczycielom ze wsi i miasteczek do 5 tysięcy mieszkańców. Tymczasem ZUS już dziś ma miliardy złotych długów…
Ile nauczyciel dostać od ZUS?
Ile jeszcze możesz wywalczyć?
Jeśli gminy ruszą jeszcze z pozwami w sprawie dodatku wiejskiego — będą to dużo większe, wręcz olbrzymie kwoty do zwrotu.
Dlaczego ZUS powinien oddać pieniądze?
Karta Nauczyciela stanowi, że dodatki te nie były ani składnikami wynagrodzenia nauczycieli wypłacanego z par. 11. (dodatek wiejski), ani wydatkami na rzecz osób fizycznych wypłacanymi z par. 25. klasyfikacji wydatków budżetowych (dodatek mieszkaniowy dla nauczyciela). Na mocy art. 30., ust. 1. Karty Nauczyciela, dodatki te zostały, jako socjalne, wyłączone ze składników wynagrodzenia nauczycieli.
Autor artykułu: Beata Sypuła